RSS
 

Notki z tagiem ‘fasola’

Kluski śląskie z kurczakiem na czerwono

07 wrz

Zdecydowanie nie popieram wyrzucania jedzenia, a jeśli ugotuję coś z produktów, które zbywają w mojej lodówce, czuję się naprawdę zaradna i oszczędna :) Zgodnie z powyższym: kurczak z rosołu, połówka papryki, reszta czerwonej fasoli znalazły swoje miejsce w pysznym daniu.

Na gorącą oliwę wrzuciłam pół papryki pokrojonej w kosteczkę. Po 2 minutach dodałam posiekaną cebulę, pół garstki natki pietruszki i osoliłam. Dudsiłam wszystko po przykryciem ok 5 minut. Po tym czasie dolałam szklankę wody, dodałam ostrą i słodką paprykę. Dusiłam kolejne 5 minut. Po tym czasie dodałam 1/3 puszki czerwonej fasoli i mięso kurczaka, zagęściłam mąką. 

Podałam z kluskami śląskimi z lokalnej garmażerki.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Orientalny ostry indyk

02 kwi

Na patelnię wlałam ok. 6 łyżek ciemnego sosu sojowego. Kiedy się mocno rozgrzał, wrzuciłam 300 g indyka pokrojonego w kostkę. Po 2-3 minutach dodałam pół czerwonej papryki pokrojonej w paseczki. Poddusiłam chwilę i dodałam małą cebulę pokrojoną w piórka i chili. Dolałam 3/4 szklanki wody i dusiłam ok. 15 minut. Po tym czasie dodałam 2 łyżki sezamu i pół puszki czerwonej fasoli. Zagęściłam mąką, aby powstał niezbyt gęsty sos.

Podałam z ryżem i kapustą pekińską [nie widać jej na zdjęciu spod sosu:) ] 

Dnia 11 kwietnia 2011 przepis wyróżniony tytułem "Danie dnia" na www.smaker.pl

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Barszcz ukraiński

12 gru

Ugotowałam buraki: w łupinkach, bez soli, ok. 3 godziny. Ugotowałam 7 sztuk. 4 wykorzystałam do barszczu, resztę obrałam z łupinek i zamroziłam (będę miała gotowe do kolejnego barszczu lub do zasmażanych buraczków). 

Do zimnej wody włożyłam żeberka, kiedy się woda zagotowała, dodałam w kawałku selera i pietruszkę, 2 poszatkowane garści kapusty białej, posiekaną cebulę, pokrojone w słupki marchewkę i buraki. Do tego dodałam 2 liście laurowe, 4 ziela angielskie, 2 pokrojone ząbki czosnku, natkę pietruszki, sól. Wszystko gotowało się ok godzinę. Po tym czasie dodałam fasolę i ziemniaki pokrojone w kostkę. Gotowałam większą ilość fasoli do fasolki po bretońsku i wzięłam stamtąd. Równie dobrze można dodać fasolę z puszki lub ugotować osobno małą porcję. Gotowałam zupę, aż ziemniaki będą miękkie i dodałam 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego i pół łyżeczki soku z cytryny. Pogotowałam jeszcze ok. 10 minnut i zaprawiłam śmietaną.

Fot. D. Górczyńska

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kurczak po meksykańsku

14 lis

Na gorącą oliwę wrzuciłam 3 posiekane ząbki czosnku i pół cebuli pokrojonej w piórka. Po kilku sekundach wsypałam 5 łyżek ryżu i smażyłam minutkę. Po tym czasie wlałam pół litra wody, dodałam kostkę rosołową, paprykę mieloną ostrą i słodką, pół łyżeczki curry. Dusiłam wszystko pod przykryciem, co jakiś czas mieszając i dolewając tyle wody, aby ryż się nie przypalał. Po ok 10 minutach dodałam pół czerwonej papryki pociętej w cienkie paseczki. Dusiłam jeszcze ok 8 minut. Kiedy ryż był gotowy, dodałam ugotowane mięso kurczaka i ugotowaną marchewkę pokrojoną w słupki.

Fot. D. Górczyńska

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Naleśniki meksykańskie

12 lis

Pół kilograma karkówki pokroiłam w kostkę (1cm x 1cm) i wrzuciłam na oliwę. Podsmażyłam ze wszystkich stron, aby mięso zbrązowiało i dodałam 2 pokrojone cebule i 5 ząbków czosnku, osoliłam. Po kilku minutach dodałam pokrojoną w drobne kawałki paprykę czerwoną i pomidora, obsypałam ostrą papryką, wlałam (opcjonalnie) 2 łyżeczki octu balsamicznego pomidorowego. Podłałam wodą i dusiłam ok 40 minut. Po tym czasie dodałam 1/3 puszki kukurydzy i 1/3 puszki czerwonej fasoli. Sos się chwilę pogotował i był na tyle gęsty, ze nie musiałam zagęszczać. 

Usmażyłam naleśniki: mąka + mleko + jajko + szczypta soli + łyżka oleju.

Na gotowe naleśniki nałożyłam farsz meksykański, zawinęłam w rulonik, obsypałam tartym żółtym serem i wstawiłam do piekarnka na ok 8 minut. 

oba foto: D. Górczyńska

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Fasolka po bretońsku

07 paź

Ilu kucharzy, tyle wersji fasolki po bretońsku. Ja robię fasolkę wg przepisu mojej mamy, a wychodzi zupełnie inna, niż jej. Jeśli ktoś zrobi według naszego przepisu, pewnie wyjdzie inna, ale wiem, że równie pyszna :)  

Robię fasolkę po bretońsku z fasolki z puszki: 2 puszki białej i 1 puszka czerwonej. Dzięki temu czas przygotowania potrawy wynosi góra 30 minut. To ważne, kiedy wracamy z pracy, nie mamy nic na obiad, a jesteśmy głodni :) Wszystkie fasolki razem z płynem wlałam do garnka, dodałam 1,5 szklanki wody, 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego, łyżeczkę musztardy, sól, pieprz, 2 łyżeczki majeranku, paprykę słodką i ostrą, szczyptę cukru. Podsmażyłam kiełbasę i 2 cebule, kiedy były gotowe, dodałam do fasolki. Na tej samej patelni (nie wygłupiajmy się z myciem po smażeniu kiełbasy, przezcież to ta sama potrawa) zrobiłam zasmażkę z 1/5 kostki smalcu i ok. 6 łyżek mąki. Co jakiś czas mieszałam i kiedy była koloru piaskowego dodałam (ostrożnie!) do gotującej się fasolki.   

Moja fasolka jest konsystencji sosu. Jeśli ktoś lubi konsystencję zupy, po prostu trzeba dodać na początku więcej wody. Ile? Nie wiem, nie robiłam nigdy zupy "bretońskiej" :) 

fasolka po bretońsku

Fot. D. Górczyńska

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zupa fasolowa

02 paź

Kupiłam wczoraj ok. 70 dag. fasoli Jaś, moczyłam ją całą noc w wodzie. Dziś od fasoli odlałam wodę, w której się moczyła, wrzuciłam do garnka i zalałam nową wodą. Po godzinie gotowania osoliłam fasolę i gotowałam dalej 0,5 godziny. Gotowanie fasoli w innej wodzie, niż w której się moczyła, zapobiega przykrym skutkom jedzenia potraw z fasoli :)   

W międzyczasie surowe żeberka zalałam wodą, gdy woda się zagotowała dodałam pokrojoną marchew (kroimy jak kto lubi: plasterki, półplasteki, na tarce jarzynowej…), pietruszkę, selera, natkę pietruszki, pora, nać selera, sól i łyżkę vegety. 

W trakcie lata kupuję duże ilości warzyw, które są w tym czasie zdecydowanie tańsze i zdrowsze. Część zużywam do bieżącego gotowania, a resztę mrożę. W ten sposób mam na wyciągnięcie ręki zieloną piertuszkę, pora, nać selera, koperek, kalafiora, paprykę. Jestem prawdziwą maniaczką mrożenia, bo to chyba najlepszy sposób przechowywania warzyw, aby nie straciły swoich wartości odżywczych. 

Po około 1,5 godziny gotowania zupy dodałam ugotowaną fasolę (bez wody, w której się gotowała) i pokrojone w kosteczkę ziemniaki. Następnie poszatkowałam 3 cebule i zrumieniłam na połowie kostki smalcu (dla fantastycznego smaku i aromatu nie można pominąć tego składnika) i dodałam do fasolowej. Wyjęłam żeberka, oddzieliłam mięso od kości i dodałam do zupy. Gotowe :) 

Fot. K. Górczyński (zjadacz 3 porcji zupy naraz)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS
  • Facebook
  • YouTube